Kilkanaście lub też kilkadziesiąt lat temu seks wszechobecny tak naprawdę był bardzo gorszący. Nie do pomyślenia była sex fotka jako zdjęcie reklamujące bieliznę, albo jakikolwiek produkt. Dziś jest zupełnie inaczej. Od jakiego miejsce możemy mówić już o pornografii, a do jakiego jeszcze o erotyce to sprawa, której granica, poprzez powszechność takich zdjęć zamazała się bardzo daleko. Sex fotka, a pas nieostrości?
No cóż, może bardziej adekwatnym, a jednak łączącym się z poprzednim, pytaniem byłoby to o pornografię i to, gdzie trzeba mówić już o szkodliwości. O ile bowiem człowiek dorosły jako wolny i świadomy sam decyduje o tym, co ogląda i jakie czynności podejmuje w trakcie oglądania zdjęć, o tyle jednak nie jedna sex fotka, którą oglądać musi, poprzez reklamy, młody człowiek budzi już dość mocne wątpliwości.
Jaka powinna być zatem granica? Gdzie i czy w ogóle istnieje jeszcze jakakolwiek granica przyzwoitości? Młody człowiek, nieukształtowany w odpowiedni sposób może mieć w dorosłym życiu problemy poprzez pornografię. Ktoś powinien zaprowadzić porządek. Ktoś powinien zadecydować o tym, jakie reklamy mogą być wyświetlane w godzinach dziennych, a jakie nie. Pytanie jednak kto, pozostaje już od wielu lat bez odpowiedzi.
